Movie here.

W drodze do Miami, wybraliśmy się do parku Gatorland w Orlando w ramach naszego prezentu ślubnego. Liczba i rozmiary aligatorów zapierały dech, widzieliśmy nawet aligatory albinosy, bogactwo ptactwa robiły wrażenie (flamingi, czaple, ibisy, papugi). Ponieważ nie jestem zwolennikiem zoo i trzymania zwierząt w klatkach, widok niektórych zwierząt w klatkach lub możliwość zrobienia sobie zdjęcia z aligatorkiem z zalepioną taśmą paszczą wywoływały złość, jednak dużą część parku stanowiły wolne przestrzenie ze zwierzętami, t.j. wielka rzeka, w której pływały półwolno aligatory, latały wolno czaple, żyjąc w zgodzie z forfiterami. Ciekawą częścią parku był spacer po drewnianym deptaku po lesie bagiennym.